Alicja: Proszę mamo, to twoja nakładka.
Mama: Dziekuję. A po co mi nakładka?
Alicja: Zeby zrobic ciebie dobrze.
CZYLI:
Alicja: Proszę mamo, to okład dla ciebie.
Mama: Dziekuję, a po co mi okład?
Alicja: Żebyś poczuła się lepiej.

.......... ......... ..........

Tato poszedł do kuchni. Mama woła: Kochanie włącz zmywarkę.
Alicja na to: to nie kochanie w kuchni, ja jestem twoje kochanie!

......... .......... ..........

Mama do Alicji: Zjedz proszę jeszcze trochę mięsai makaronu.
Alicja na to: Maruuuudzisz...

.......... .......... ..........

Mama: Alicja, dlaczego zdjęłaś bucik i skarpetkę?
Alicja: Bo coś zobaczyłam.
Mama: A co zobaczylas?
Alicja: Nic. Coś zobaczyłam i nie widziałam nic.

.......... ......... ..........

Mama: Alicja, chodź wreszcie myć ząbki, mama rozpłacze się zaraz z bezsilności.
Ala: ale ja nie jestem bezsilność!

......... .......... .........

Mama smaruje Alicję kremem. Kiedy skończyła, Alicja mówi: teraz ja ciebie posmaruję.
Mama: Nie, dziękuję, nie trzeba – mama nie ma takiej suchej skóry jak ty.
Alicja: A, bo ty masz gęsią skórkę.

........ ......... ..........

Mama: idę się położyć.
Alicja: idź sie połóż no to.

.......... .......... ..........

Alicja wskoczyła na sedes i krzyczy: Ta da! I’m on the kibel !

......... .......... ..........

Tato odebrał Alicję z przedszkola i zauważył, że Ala ma nalepkę na bluzeczce.
Tato: Za co kochanie dostałaś naklejkę?
Alicja: Bo byłam grzeczna.
Tato: Bo ty jesteś grzeczna dziewczynka, prawda?
Alicja: Czasami grzeczna, czasami niegrzeczna...